Zobacz główne grzechy, które doprowadziły Flamengo do burzliwego początku sezonu

Rozmiar tekstu: A A A

Po przeżyciu najbardziej udanego roku w historii w 2025 roku Flamengo w ciągu dwóch miesięcy straciło pewność siebie i przegrało drugi tytuł w tym sezonie. W wyniku serii błędów w różnych obszarach klub przeżywa największy kryzys od pewnego czasu i musi się pozbierać, aby spróbować odwrócić sytuację. Oto główne "grzechy" Rubro-Negro w tym roku.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

NAPIĘCIE WOKÓŁ PRZEDŁUŻENIA KONTRAKTU Z FILIPE LUÍSEM

Tuż po zakończeniu sezonu 2025 Flamengo napotkało pierwszy problem: przedłużenie kontraktu Filipe Luísa. Negocjacje trwały praktycznie przez cały rok, osiągając decydujący etap po meczu Copa Intercontinental. Klub zamierzał ogłosić porozumienie do 25 grudnia, ale ostateczne uzgodnienie nastąpiło 29 grudnia, z kontraktem obowiązującym do końca 2027 roku.

Główną przeszkodą były kwestie finansowe, ale Flamengo dostosowało się do oczekiwań trenera. Premie i kary za wcześniejsze rozwiązanie umowy były kolejnymi punktami, w których klub musiał pójść na ustępstwa. Z drugiej strony lewy obrońca również musiał zgodzić się na niższe wymagania i zaakceptować oferowany pakiet, który obejmował wynagrodzenia jego dwóch asystentów: Hiszpana Ivana Palanco i trenera przygotowania fizycznego Diogo Linharesa. Strony były bliskie zerwania rozmów, ale osiągnięto porozumienie. Proces ten był wyczerpujący dla wszystkich stron.

NAPOMPOWANIE CEN NA RYNKU

Jeszcze w grudniu prezydent Luiz Eduardo Baptista stwierdził, że Flamengo mogłoby wydać 1 miliard reali wyłącznie na transfery, aby wzmocnić drużynę w 2026 roku. Następnie, w lutym, powiedział, że klub ma "możliwość finansową, by wydać o 40-50% więcej" niż obecnie. W środowisku piłkarskim uznano, że takie wypowiedzi przyczyniły się do wzrostu cen na rynku transferowym. Jednocześnie zwiększyły presję na wyniki i zakupy zawodników.

SŁABE PLANOWANIE

Flamengo postanowiło rozpocząć Campeonato Carioca z drużyną U-20, a pierwotny plan zakładał grę zespołem alternatywnym do piątej kolejki Taça Guanabara. Jednak słabe występy młodych zawodników w pierwszych trzech meczach wymusiły zmianę tego projektu. Na polecenie Luiza Eduardo Baptisty sztab szkoleniowy musiał zmienić harmonogram i zdecydować o wcześniejszym powrocie głównych zawodników.

Zmiana wywołała niezadowolenie w drużynie. Kilka dni wcześniej Filipe Luís zebrał zespół i mówił, że nikt nie zagra, ale wkrótce potem grupa została poinformowana, że niemal wszyscy wystąpią w klasyku z Vasco. W kulisach kwestie instytucjonalne przeważyły nad kryteriami technicznymi i planami sztabu medycznego.

SŁABA KONDYCJA FIZYCZNA

Flamengo miało najdłuższe wakacje wśród drużyn Série A, wracając do zajęć w Ninho do Urubu dopiero 12 stycznia. Po powrocie niektórzy zawodnicy prezentowali słabe wyniki w testach kondycyjnych, co wymagało jeszcze bardziej szczegółowego planowania indywidualnego. Opóźnienie względem rywali było widoczne w trakcie meczów, gdy przeciwnicy wyraźnie dominowali fizycznie w wielu momentach.

Do tej pory Flamengo miało trudności, aby poradzić sobie z tym problemem. Drużyna zakończyła mecz z Lanús wyczerpana, a niektórzy zawodnicy nie byli w stanie biegać. Filipe Luís spodziewał się mieć niemal w pełni gotową do gry drużynę na Recopa Sudamericana, ale tak się nie stało.

NIEUDANY RYNEK TRANSFEROWY

Flamengo miało trzy priorytety w okienku transferowym: bramkarza, środkowego obrońcę i napastnika. Dwie pierwsze potrzeby rozwiązano bez większych problemów. Jednak poszukiwanie wzmocnienia do rywalizacji z Pedro, zwłaszcza przy złej formie napastnika po kontuzji pod koniec ubiegłego roku i odejściu Juninho, nadal trwa. Władze skupiły się na Kaio Jorge, ale Cruzeiro nie chciało oddać swojego snajpera.

Inną opcją był Taty Castellanos, który ostatecznie trafił do West Hamu. Bez innych celów poszukiwania stanęły w miejscu. Ponieważ okienko zamyka się we wtorek, transfer prawdopodobnie zostanie przeprowadzony dopiero w połowie roku. Po zamknięciu okienka można będzie pozyskać jedynie zawodników, którzy grali w rozgrywkach stanowych, do 27 marca.

STAŁE ZMIANY W SKŁADZIE

Ograniczenia kondycyjne generują kolejny problem: wybory składu. Filipe Luís musiał kontrolować obciążenia, co uniemożliwiało powtarzalność zestawień meczowych. Campeonato Carioca miało służyć oszczędzaniu zawodników przed ważnymi meczami, ale i to nie przynosi efektu. Ciągłe zmiany sprawiają, że drużyna nie ma stabilności w pierwszym składzie ani solidnej podstawy, a najwięcej rotacji dotyczy ataku.

BŁĘDY TECHNICZNE

Obrona, która była mocnym punktem Flamengo w 2025 roku, w 2026 stała się problemem. Jeśli kibice pamiętają Léo Pereirę i Léo Ortiza jako pewne ogniwa zespołu mistrzowskiego, w tym roku sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Cała czwórka obrońców jest kwestionowana. W 11 meczach pierwszej drużyny (bez U-20) stracono 14 goli. Częściowo jest to skutkiem licznych błędów technicznych.

Błąd Ayrtona Lucasa przy pierwszym golu dla Lanús był tylko jednym z wielu w tym sezonie. W inauguracyjnym meczu Campeonato Brasileiro przeciwko São Paulo nieuwaga doprowadziła do porażki. Podobne problemy techniczne pojawiały się także w spotkaniach z Fluminense, Internacional i Corinthians.

BRAK DOSTOSOWANIA DO KALENDARZA

Największym wyzwaniem w sezonie 2026 jest przystosowanie się drużyn do zupełnie innego kalendarza. Flamengo nadal nie poradziło sobie z tym wyzwaniem. Drużyna była bliska konieczności gry w strefie play-out o utrzymanie w Campeonato Carioca, ma zaledwie cztery punkty w trzech meczach Brasileirão i przegrała Supercopę do Brasil oraz Recopa Sudamericana.

Flamengo ma jeszcze fazę finałową Campeonato Carioca, a także Campeonato Brasileiro i Copa Libertadores, które zaczynają się 7 kwietnia, aby odpowiedzieć na problemy jeszcze w pierwszej części roku. Obecna perspektywa nie wygląda dobrze.

TRUDNOŚCI W STRZELANIU GOLI

Mała liczba zdobywanych goli stała się znakiem rozpoznawczym Flamengo w 2026, zwłaszcza w starciach z zespołami tego samego kalibru. Zespół uzyskał różnicę większą niż jedna bramka tylko w meczu 7:1 z Sampaio Corrêa i 3:0 z Madureirą. Najskuteczniejsi strzelcy to Giorgian de Arrascaeta i Éverton Cebolinha, obaj z trzema golami, przy czym urugwajski zawodnik zdobył wszystkie bramki z rzutów karnych.

iconautor: MentiX

icon 27.02.2026

icon21:06

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy