Nieobecność Gabigola była blefem
Początkowo poza listą zawodników powołanych na mecz z Internacionalem, Gabriel Barbosa ostatecznie wystąpił w grze i odegrał dobrą rolę w zwycięstwie 2:0 na stadionie Maracana. Blef, który nie zaskoczył rywala, to stara praktyka trenera Jorge Jesusa.
Raport portugalskiej gazety "O Jogo" zwrócił już uwagę na tę praktykę Jesusa w poprzednich latach. W sezonach 2009-2015, kiedy prowadził Benfikę w sześciu sezonach, a Sporting w jednym, szkoleniowiec kilka razy "wykorzystał" blef. Według publikacji, w 22 z 37 meczów przeciwko Porto, Sportingowi lub Benfice, trener wykorzystał piłkarzy, którzy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra, jak twierdził są niedostępni lub mają wątpliwości.
Przykładem tego był pierwszy klasyk Jorge Jesus w Benfice w dniu 28 listopada 2009 roku. Przed meczem ze Sportingiem, portugalski szkoleniowiec stwierdzili, że Saviola "praktycznie nie trenował" i "nie może liczyć" na napastnika. Jednak w spotkaniu Argentyńczyk wystąpił przez 86 minut. Ramires i Aimar to inne "blefy" używane przez Jesusa w tym samym stylu.
Flamengo opublikowało listę zawodników powołanych na spotkanie z Colorado bez obecności Gabriela Barbosy o 16:39 we wtorek, w przeddzień pojedynku. Niedługo potem klub poinformował, że "z bólem mięśni, napastnik wykonuje zindywidualizowane prace w tomografii komputerowej". Jednak Jorge Jesus w żadnym momencie nie brał pod uwagę nieobecności najlepszego strzelca Flamengo w tym sezonie.