Miesiąc Paquety: pomocnik przeżywa wzloty i upadki w powrocie do Flamengo

Rozmiar tekstu: A A A

W sobotę Lucas Paquetá obchodził miesiąc od powrotu do Flamengo, z tytułem najdroższego transferu w piłce nożnej Ameryki Południowej. W tym czasie piłkarz ucieszył kibiców na stadionie Maracanã, strzelił gola w klasyku, ale również przeżywał momenty wahań formy, tracąc dwa trofea i wciąż poszukując najlepszego występu. Łącznie rozegrał osiem meczów i zdobył jednego gola.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Po długiej i pełnej emocji "sadze transferowej” Lucas Paquetá przybył do Rio de Janeiro w dniu 29 stycznia i został powitany przez setki kibiców Flamengo w emocjonalnym spotkaniu. W pamięć zapadły słowa piłkarza o uczuciu powrotu: "Być może Flamengo mnie nie potrzebowało, ale ja potrzebowałem Flamengo".

Władze Rubro-Negro śpieszyły, aby udostępnić pomocnika Filipe Luisowi do gry w Supercopa do Brasil przeciwko Corinthians, zaledwie dzień później, na stadionie Mané Garrincha. Lucas Paquetá zadebiutował ponownie przy pełnym stadionie, lecz wynik nie był taki, jakiego oczekiwał. Piłkarz miał stuprocentową szansę na wyrównanie pod koniec meczu, jednak posłał piłkę nad bramką, co mogło uchronić Flamengo przed porażką. Zdarzenie to było dla niego bardzo frustrujące po spotkaniu.

Poprawa nastąpiła w kolejnym meczu przeciwko Sampaio Corrêa. Lucas Paquetá pełnił wtedy nieco cofniętą rolę, jako defensywny pomocnik, i zanotował świetny występ w zwycięstwie 7:1.

Powtórzył dobrą grę w ćwierćfinale przeciwko Botafogo, znów grając jako defensywny pomocnik. Oprócz udziału w konstruowaniu akcji, Lucas Paquetá przełamał impas i strzelił gola otwierającego wynik meczu. Był to jego jedyny gol od powrotu, przywołujący u kibiców wspomnienia z pierwszego okresu gry w klubie, kiedy cieszył się z bramki charakterystycznym tańcem. Zwycięstwo 2:1 w klasyku zapewniło Flamengo awans do półfinału Campeonato Carioca.

W POSZUKIWANIU NAJLEPSZEGO MIEJSCA NA BOISKU

Po udanych występach oczekiwania skupiły się na meczu o Recopa Sudamericana przeciwko Lanús. Tym razem Lucas Paquetá nie zagrał dobrze, choć występował jako defensywny pomocnik, a zespół pokazał słabszą formę zbiorową. Piłkarz miał trudności z budowaniem akcji i popełniał błędy w defensywie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla drużyny argentyńskiej. W rewanżu pomocnik rozpoczął mecz na ławce rezerwowych i wszedł dopiero w drugiej połowie, ponownie prezentując się poniżej oczekiwań.

Filipe Luís i Lucas Paquetá wciąż szukają najlepszego ustawienia dla zawodnika. Trener przyznał, że wolałby widzieć go bliżej bramki przeciwnika, podczas gdy Lucas Paquetá czuje się bardziej komfortowo w pobliżu początku akcji.

Luty, pełen decydujących meczów dla Flamengo, okazał się wyzwaniem dla nowego etapu w karierze Lucasa Paquetá. Flamengo liczy, że wraz z lepszym zgraniem z kolegami z drużyny, adaptacją do stylu gry i znalezieniem optymalnej roli, pomocnik pokaże futbol, który uczynił go jednym z najlepszych ofensywnych pomocników w Brazylii.

iconautor: MentiX

icon 01.03.2026

icon18:04

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy