Maksymalna siła na rewanż z Vasco
Tydzień, w którym Flamengo podąży za mantrą, że "kolejny mecz jest zawsze najważniejszy". Zaniepokojeni entuzjazmem wygrania pierwszego finałowego spotkania Campeonato Carioca, Rubro-Negro przekładają myślenie o LDU na później i wystąpią z maksymalną siłą w niedzielę przeciwko Vasco na stadionie Maracanã. Planowanie pojedynku w Copa Libertadores rozpocznie się dopiero w poniedziałek.
Mengão wylecą do Ekwadoru lotem czarterowym następnego dnia po finale z Cruz-Maltino. Potrzebując remisu, aby awansować do fazy 1/8 rozgrywek, zespół z Gávea nie oszczędzi nikogo w grze na wysokości 2.800 m n.p.m. w Quito.
"Nic nie zyskaliśmy. Historyczna rywalizacja Flamengo i Vasco wymaga szacunku i roztropności. Myślimy wyłącznie o niezielnej grze." - powiedział wiceprezydent Flamengo ds. piłki nożnej, Marcos Braz.
Z pełnym tygodniem treningi, Flamengo dokona wszystkich niezbędnych ocen, aby poznać warunki fizyczne zawodników. W dwóch pojedynkach w Taça Rio, Abel Braga zdecydował się na grę rezerwowym składem, a spotkania zakończyły się remisami po 1:1. Tym razem tylko zawetowani przez sztab medyczny nie będą do dyspozycji szkoleniowca.
Bez zawieszonego za nadmiar żółtych kartek na swoim koncie, Rubro-Negro powinni wystąpić w następującym składzie: Diego Alves, Pará, Rodrigo Caio, Léo Duarte e Renê; Cuellar e Willian Arão; Arrascaeta, Diego, Éverton Ribeiro; Gabigol.
Dzięki zwycięstwu 2:0 w pierwszym finałowym meczu, mistrzostwo zapewni Flamengo każdy wynik poza porażka różnicą dwóch goli. Cruz-Maltino muszą wygrać dwoma bramkami, aby doprowadzić do serii rzutów karnych.