Juan: "Nie zrobiliśmy spektakularnego meczu"
Flamengo bezbramkowo zremisowało na wyjeździe z Santa Fe i dzięki zdobytemu punktowi nadal prowadzi w swojej grupie w Copa Libertadores. Podopieczni trenera Maurício Barbieriego nie zagrali dobrze w aspekcie technicznym, ale wysokość i ciśnienie były składnikami, które miały wpływ na wydajność zespołu.
Po końcowym gwizdku arbitra, najbardziej doświadczony zawodnik w zespole, Juan przyznał, że drużyna nie rozegrała najlepszego spotkania, ale nie krytykował punktu zdobytego na wyjeździe.
"Wiedzieliśmy, że gra będzie trudna, nie zrobiliśmy spektakularnego meczu, w miarę możliwości zdołaliśmy zneutralizować Santa Fe. Nie mieli zbyt wielu szans, podobnie jak my." - powiedział Juan.
Kolejny mecz w ramach Copa Libertadores, Flamengo rozegra już przed własnymi kibicami, a rywalem będzie Emelec. Defensor uważa, że obecność fanów, którzy nie mogli uczestniczyć w dwóch poprzednich grach będzie decydująca.
"Teraz będziemy grać w domy, ale już przy wsparciu naszych fanów, to będzie inaczej. Trudno było grać te dwa mecze bez wsparcia kibiców. Mamy nadzieję, że teraz scenariusz będzie dla nas korzystny." - dodał 39-latek.