Jardim skupia się na naprawieniu błędów z przeszłości, a Flamengo dzięki błyskowi Rossiego (po raz kolejny) zostaje mistrzem
Jeśli atak wciąż nie był w stanie sam rozstrzygać meczów, Flamengo mogło liczyć na Agustína Rossiego, aby zdobyć 40. tytuł Campeonato Carioca. Po bezbramkowym remisie w regulaminowym czasie gry bramkarz zabłysnął w serii rzutów karnych i uspokoił atmosferę, która w ostatnim tygodniu była bardzo napięta. Teraz piłkarze, sztab szkoleniowy i władze klubu liczą na spokojniejsze dni i możliwość zamknięcia trudnego rozdziału po ostatnim chaosie.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Rozgrywki stanowe nabrały dla drużyny z Gávea zupełnie innego znaczenia. Jeśli na początku sezonu trofeum wydawało się najmniej ważnym tytułem w 2026 roku, z czasem stało się kluczowe dla zachowania spokoju w obozie Rubro-Negro. W klubie nadal pojawiają się jednak wątpliwości, między innymi z powodu niepewnej sytuacji José Boto oraz oczekiwań dotyczących lepszej gry zespołu. Zwycięstwo w klasyku pomaga jednak odsunąć problemy na dalszy plan.
Na razie nie było jeszcze widać wielu pomysłów Leonardo Jardima we Flamengo. Priorytetem trenera było zrozumienie, co nie zadziałało w pracy Filipe Luísa w ostatnich meczach, i naprawienie tych błędów przeciwko Fluminense. To się udało. Rywal, który sprawiał najwięcej problemów poprzedniemu szkoleniowcowi, tym razem praktycznie nie potrafił stworzyć groźnych sytuacji. Formacja defensywna funkcjonowała dobrze, czego wcześniej w 2026 roku często brakowało.
Portugalczyk postawił na bardziej zwartą i kompaktową grę Flamengo, aby ograniczyć błędy z przeszłości. Przy bardzo słabej dyspozycji skrzydłowych brakowało jednak głębi w ataku, co utrudniało tworzenie okazji bramkowych. Choć Fluminense popełniało wiele błędów, szczególnie przy wyprowadzaniu piłki, Rubro-Negro nie potrafili tego wykorzystać.
W ciągu czterech dni otrzymałem ogromne wsparcie całego sztabu Flamengo oraz zawodników, którzy byli w pełni zaangażowani i otwarci podczas pracy. Z pewnością wykorzystaliśmy wiele z tego, co wcześniej zrobił Filipe. W tym meczu starałem się, abyśmy lepiej neutralizowali Fluminense, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi spotkaniami, gdy rywale oddawali wiele strzałów na bramkę. W defensywie byliśmy solidni. W ofensywie mieliśmy jeszcze pewne trudności. Jeśli chodzi o podejście i zachowanie zespołu, jestem zadowolony. Zagrali jak Flamengo, z odpowiednią postawą i zaangażowaniem powiedział Leonardo Jardim.
Jorginho próbował nawet podpowiadać, aby drużyna wyżej naciskała rywala, ale całe 90 minut stało na dość niskim poziomie. Żadnej z ekip nie udało się stworzyć wystarczająco wielu sytuacji, by poważnie zagrozić bramkarzom. Giorgian de Arrascaeta, niemal niewidoczny na boisku, nie pomógł zespołowi. Drużyna próbowała częściej korzystać z gry tyłem do bramki Pedro, jednak żaden ze skrzydłowych nie potrafił skutecznie kontynuować akcji ofensywnych.
Zmiany w składzie pomogły, choć zostały przeprowadzone dość późno. Fluminense wielokrotnie zwracało uwagę przestrzeniami pozostawianymi w obronie, ale mimo to brakowało skuteczności. Być może właśnie rozwiązanie tego problemu będzie najpilniejszym zadaniem dla Leonardo Jardima.
ROSSI ZNOWU DECYDUJĄCY
To właśnie Agustín Rossi został bohaterem wieczoru. Argentyńczyk ma już na koncie 12 obronionych rzutów karnych w barwach Flamengo. Do tej pory oddano przeciwko niemu 32 takie strzały: 13 w regulaminowym czasie gry i 19 w seriach rzutów karnych. Stracił 18 goli, jeden strzał trafił w słupek, a jeden minął bramkę.
Choć bywał krytykowany za niektóre błędy, Agustín Rossi był kluczowym graczem Flamengo w 2025 roku i nadal odgrywa taką rolę w obecnym sezonie. W meczu z Vitórią w Brasileirão obronił rzut karny Renato Kayzera i zapewnił drużynie trzy punkty. Nawet po przyjściu Andrewa bramkarz pozostaje niezwykle ważny dla zespołu, zarówno na boisku, jak i poza nim.