Jak wyglądała droga Flamengo do finału Copa Libertadores?

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo jest o krok od tego, by stać się pierwszym brazylijskim klubem, który zdobędzie cztery tytuły Copa Libertadores. W sobotę w Limie, Rubro-Negro zmierzą się z Palmeiras w starciu pełnym atmosfery rewanżu, ponieważ to właśnie drużyna z São Paulo była lepsza w finale z 2021 roku w Montevideo. Przed decydującym starciem warto przypomnieć intensywną i pełną przeszkód drogę zespołu z Rio de Janeiro w tegorocznej edycji.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

JAK WYGLĄDAŁA KAMPANIA FLAMENGO W COPA LIBERTADORES 2025

FAZA GRUPOWA

Marsz Rubro-Negro rozpoczął się od zwycięstwa 1:0 nad Deportivo Táchira na wyjeździe. Jednak szybko pojawiła się niestabilna forma. W drugiej kolejce miała miejsce porażka 0:1 z Central Córdoba na Maracanie. Następnie dwa remisy 0:0 z LDU w Quito i 1:1 z Central Córdoba w Argentynie pozostawiły sprawę awansu otwartą.

Kluczowe okazało się zwycięstwo 2:0 nad LDU w piątej kolejce przy wsparciu wypełnionej po brzegi Maracany. W ostatniej serii gier Flamengo wygrało 1:0 z Deportivo Táchira, która zakończyła zmagania bez punktów. Zespół z Rio de Janeiro awansował z drugiego miejsca w grupie C z 11 punktami, tyle samo zdobyły LDU i Central Córdoba, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

1/8 FINAŁU

W 1/8 finału rywalem był Internacional. Na Maracanie drużyna z Rio de Janeiro wygrała 1:0 po bramce Bruno Henrique. W rewanżu na Beira-Rio, Rubro-Negro potwierdzili wyższą formę, wygrywając 2:0 po trafieniach Giorgiana de Arrascaety i Pedro. Mecz zapamiętano również z powodu opóźnienia rozpoczęcia spotkania wywołanego przez ogromną ilość konfetti rzuconego przez Internacional.

ĆWIERĆFINAŁ

W ćwierćfinale Flamengo zmierzyło się z Estudiantes, jednym z najtrudniejszych rywali w tej edycji. W pierwszym spotkaniu w Rio de Janeiro padło zwycięstwo 2:1 po golach Guillermo Vareli i Pedro. W rewanżu Argentyńczycy wygrali 1:0 po bramce Gastóna Benedettiego i doprowadzili do rzutów karnych.

Wtedy zabłysła gwiazda bramkarza Agustína Rossiego, który obronił kluczowe strzały i zapewnił Flamengo zwycięstwo 4:2 w serii jedenastek.

PÓŁFINAŁ

W półfinale doszło do kolejnego starcia z drużyną z Argentyny, Racingiem. Na Maracanie, Flamengo wygrało 1:0 po uderzeniu Jorge Carrascala, które odbiło się od Marcosa Rojo i wpadło do bramki. W rewanżu, przy pulsującej atmosferze El Cilindro, zespół Filipe Luísa wywalczył bezbramkowy remis, zdobywając przepustkę do swojego piątego w historii, a czwartego w ciągu ostatnich siedmiu lat finału Copa Libertadores.

FLAMENGO WRACA DO LIMY PO 2019 ROKU

Kibice Flamengo, którzy pojawią się na sobotnim finale, wrócą w miejsce szczególne. To właśnie na stadionie Monumental U Rubro-Negro zdobyli swój drugi tytuł w 2019 roku. Stadion ten ma więc wyjątkową symbolikę i emocjonalne znaczenie dla fanów z Rio de Janeiro.

FLAMENGO W ZNAKOMITEJ FORMIE

Flamengo przystępuje do finału w fantastycznej dyspozycji. Drużyna Filipe Luísa jest liderem Campeonato Brasileiro, wyprzedzając między innymi właśnie Palmeiras. Warto podkreślić, że oprócz aspektu zespołowego kluczowe są także indywidualne występy niektórych graczy, takich jak Agustín Rossi, Jorginho czy Bruno Henrique, którzy w ostatnich meczach odegrali fundamentalną rolę.

BEZWARUNKOWE WSPARCIE

Kibice Flamengo przejęli ulice Limy, która chwilami przypomina nawet Rio de Janeiro. Od początku tygodnia Rubro-Negros świętują w stolicy Peru. W sobotę obiecują wspierać drużynę przez pełne 90 minut w poszukiwaniu kolejnego tytułu.

iconautor: MentiX

icon 29.11.2025

icon15:45

iconźródło: lance.com.br

iconfoto: X Libertadores











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy