Gabigol pogrąża Flamengo
Gabigol po raz kolejny udowodnił, że ma "to coś". Napastnik pojawił się na boisku w końcowych minutach meczu Cruzeiro z Flamengo, aby zdobyć bramkę przeciwko swojemu byłemu klubowi i zapewnić Raposie zwycięstwo 2:1 w niedzielę na stadionie Mineirão. Gospodarze objęli prowadzenie w pierwszej połowie po golu Kaio Jorge i mieli okazje na kolejne trafienia. Goście z Rio de Janeiro wyrównali jeszcze przed przerwą po pięknym golu Giorgiana de Arrascaety, a bramkarz Agustín Rossi popisał się znakomitymi interwencjami, utrzymując remis. W końcówce meczu Léo Pereira sfaulował we własnym polu karnym Eduardo, za co sędzia podyktował rzut karny. Agustín Rossi obronił strzał Gabigola, ale ten dobił piłkę i zdobył zwycięskiego gola.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
SYTUACJA W TABELI
Dzięki zwycięstwu Cruzeiro, z dorobkiem 13 punktów, awansowało na czwarte miejsce. Flamengo natomiast straciło pozycję lidera i spadło na drugą lokatę z 14 punktami.
PRZEZNACZONY DO TEGO
Gra Cruzeiro w drugiej połowie zasługiwała na zwycięstwo, ale liczne okazje były zatrzymywane przez bramkarza Agustína Rossiego, który popisywał się świetnymi interwencjami. Kibice Cruzeiro sugerowali rozwiązanie już z trybun, skandując imię Gabigola od początku drugiej połowy. Dopiero w 87. minucie trener Leonardo Jardim zdecydował się wprowadzić napastnika. Dziewięć minut później Eduardo został sfaulowany w polu karnym, a odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego spadła - nieuchronnie - na Gabigola. Napastnik nie spojrzał w oczy Agustína Rossiego przed uderzeniem, a jego pierwszy strzał został obroniony. Rzucił się jednak do dobitki i zdobył gola, który - dla niego - znaczy więcej niż tylko zwycięstwo. Koledzy z drużyny i kibice świętowali euforycznie, lecz sam Gabigol zachował powściągliwość. Dopiero po zakończeniu meczu, po przywitaniu się z byłymi kolegami z Flamengo, pozwolił sobie na radość w swoim charakterystycznym stylu.
PIERWSZA POŁOWA
Cruzeiro rozpoczęło mecz z wyraźnym celem: zneutralizować silne przejścia Flamengo z obrony do ataku. Od samego początku narzuciło intensywny pressing na połowie rywala. Gospodarze jednak długo nie potrafili odnaleźć rytmu w ofensywie. Dopiero w 14. minucie Kaio Jorge, w sytuacji jeden na jednego z Léo Pereirą, zwiódł obrońcę i mocnym strzałem otworzył wynik. Flamengo utrzymywało większe posiadanie piłki, ale brakowało mu pomysłów na rozmontowanie obrony Cruzeiro. Drużyna Leonardo Jardima mogła podwyższyć prowadzenie - znów Kaio Jorge, który miał miejsce i huknął potężnie, lecz Agustín Rossi sparował piłkę na poprzeczkę. Christian również miał swoją okazję przed polem karnym, ale został zatrzymany przez argentyńskiego bramkarza. Flamengo zdołało odpowiedzieć dopiero w końcówce połowy, kiedy dobra akcja zakończyła się pięknym strzałem Giorgiana de Arrascaety w okienko bramki Cássio, ustalając wynik do przerwy na 1:1.
DRUGA POŁOWA
Druga część spotkania rozpoczęła się w znacznie niższym tempie niż pierwsza - jakby cała energia została w szatni. Matheus Pereira ożywił grę trzema dynamicznymi akcjami ofensywnymi, które wymusiły interwencje Agustína Rossiego i Léo Pereiry. Flamengo nie potrafiło już dotrzymać kroku rywalowi, a Cruzeiro wciąż naciskało. Filipe Luís zbyt późno zorientował się w słabości swojej drużyny i z opóźnieniem dokonał zmian, co dało jeszcze większe pole do popisu gospodarzom. Kaio Jorge i Wanderson byli blisko zdobycia drugiej bramki po groźnych strzałach, a Bruno Henrique odpowiedział niebezpiecznym uderzeniem głową, które zatrzymał Cássio. W 90. minucie Léo Pereira sfaulował Eduardo w polu karnym, a Gabigol - po obronionym pierwszym strzale - zdobył bramkę z dobitki, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo.
NASTĘPNE MECZE
W nocy ze środy na czwartek Cruzeiro uda się do Ekwadoru na mecz z Mushuc Runa w ramach Copa Sudamericana.
Flamengo natomiast poleci do Argentyny, gdzie również w nocy ze środy na czwartek zmierzy się z Central Córdoba w rozgrywkach Copa Libertadores.
CRUZEIRO 2:1 FLAMENGO - 7. KOLEJKA CAMPEONATO BRASILEIRO
STADION: Mineirão, Belo Horizonte (MG).
ARBITER: Wilton Pereira Sampaio.
ASYSTENCI: Bruno Raphael Pires, Maíra Mastella Moreira.
VAR: Luiz Augusto Silveira Tisne.
ŻÓŁTE KARTKI: Lucas Romero, Christian, Lucas Silva, Villalba (CRU); De la Cruz, Léo Pereira (FLA).
BRAMKI: 14' Kaio Jorge (1:0), 43' Arrascaeta (1:1), 90'+6 Gabigol (2:1).
CRUZEIRO: Cássio; Fagner, Fabrício Bruno, Villalba, Kaiki; Lucas Romero, Lucas Silva, Christian, Matheus Pereira (88' Eduardo); Wanderson (87' Gabigol), Kaio Jorge (90'+3 Bolasie). TRENER: Leonardo Jardim.
FLAMENGO: Rossi; Wesley (83' Varela), Léo Ortiz, Léo Pereira, Alex Sandro; Pulgar, De la Cruz, Arrascaeta (83' Juninho); Gérson (83' Luiz Araújo), Éverton Cebolinha (55' Bruno Henrique), Pedro (67' Michael). TRENER: Filipe Luís.