Flamengo ma coraz większe problemy
Porażka z Lanús w pierwszym meczu Recopa Sudamericana była dziewiątym spotkaniem pierwszego zespołu Flamengo w 2026 roku. Wnioski są takie: im więcej drużyna gra, tym więcej problemów pojawia się w ekipie Filipe Luísa.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Potknięcie w Argentynie zwiększa ryzyko utraty drugiego tytułu w sezonie, ponieważ Supercopa do Brasil zakończyła się porażką z Corinthians.
Wciąż istnieją nierozwiązane problemy fizyczne, kwestie ofensywne, które rażą w oczy trenera, oraz niestabilność defensywna kontrastująca z rokiem 2025. Ten zestaw czynników wpływa na pewność siebie zespołu, który jest już wielokrotnym mistrzem, ale dotychczas nie potrafił pokazać konsekwencji i dobrej gry.
W dziewięciu meczach pierwszego zespołu, który pojawił się, by ratować Campeonato Carioca po słabych wynikach drużyny U-20, odnotowano cztery zwycięstwa, cztery porażki i jeden remis.
STRONA FIZYCZNA I ATAK
Drużyna wciąż pokazuje problemy fizyczne, które bezpośrednio wpływają na styl gry. Flamengo nie potrafi skutecznie grać pressingiem w strefie ataku.
Nawet idealne zestawienie z Pedro i Giorgianem de Arrascaetą w ataku zostało pominięte przez Filipe Luísa.
"Mogli zagrać razem, ale uważam, że nie są w najlepszej formie fizycznej, by rozegrać taki mecz fizyczny, jaki spodziewałem się dzisiaj. Dlatego wybrałem tę wariację w systemie i próbowałem dopasować ją zmianami, wprowadzając Pedro." - powiedział Filipe Luís, wyjaśniając decyzję o wystawieniu Luiza Araújo, Jorge Carrascala i Évertona Cebolinhę obok Giorgiana de Arrascaety w meczu z Lanús.
Bez klasycznego środkowego napastnika Flamengo grało głównie w strefie neutralnej na boisku, nie potrafiło wykorzystać tzw. głębokości, przestrzeni za linią obrony rywala.
Zespołowo Flamengo było "utopione" jak określił to Filipe Luís podobnie jak w meczu z Vitórią w Campeonato Brasileiro. W Salvadorze zwycięstwo drużyna osiągnęła, grając słabiej niż rywal.
PROBLEMY DEFENSYWY
Aspekt fizyczny ujawnia się także w systemie defensywnym. Istnieje też problem z ustawieniem, dopasowaniem i grą przy stałych fragmentach.
Flamengo pozostawiało dużo przestrzeni, a indywidualne błędy, zarówno techniczne, jak i w ustawieniu, stały się charakterystyczne na początku sezonu.
Tylko Vasco nie udało się zdobyć gola przeciwko Flamengo w tym roku. W dziewięciu meczach zespół stracił 11 bramek.
Filipe Luís rotuje formacją defensywną. Léo Ortiz i Léo Pereira zagrali w Argentynie, natomiast Danilo i Vitão powinni wrócić w meczu z Madureirą.
KONKLUZJA: UTRATA PEWNOŚCI SIEBIE
Odczyt Filipe Luísa po meczu z Lanús był jasny. Zawodnicy nie mają pewności siebie, by ryzykować i realizować ruchy na boisku. To duży kontrast w stosunku do nastroju drużyny pod koniec poprzedniego sezonu, gdy przegrali Copa Intercontinental w rzutach karnych z Paris Saint-Germain.
Flamengo rozpoczęło rok jako drużyna do pokonania. I rzeczywiście przeciwnicy zaczynają to udowadniać. Cztery porażki odnotowano z Lanús, Fluminense, São Paulo i Corinthians.
"Pewność siebie zawodnika rośnie w trakcie meczu, gdy ma jasny plan i widzi, że działa. Kiedy rzeczy nie funkcjonują, popełnia błędy, podejmuje nie najlepsze decyzje i cały zespół to odczuwa. Dzieje się tak w tym konkretnym momencie, wydarzyło się dzisiaj. Kiedy drużyna się odnajdzie, zacznie czuć się pewniej przy lepiej skoordynowanych akcjach i przede wszystkim skoryguje błędy w ataku, wtedy zawodnicy odzyskają większą pewność przy piłce." - analizował trener.
Przed rewanżem z Lanús, Flamengo zmierzy się z Madureirą w w nocy z niedzieli na poniedziałek na stadionie Maracanã w pierwszym meczu półfinału Campeonato Carioca.