Flamengo kontroluje skutki wysokości i dobrze rozpoczyna swoją przygodę w Copa Libertadores
W Copa Libertadores nie ma łatwych meczów, nawet gdy rywal jest wyraźnie słabszy technicznie, warunki wyrównują siły. Tak było w przypadku Cusco FC. Największym wyzwaniem dla Flamengo nie był przeciętny peruwiański zespół, lecz wysokość 3 350 metrów nad poziomem morza. Mimo to drużyna Rubro-Negro zdołała kontrolować skutki wysokości na tyle dobrze, że wygrała 2:0 i wcale nie była to dla niej łatwa przeprawa.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
Dla porównania, Flamengo nie wygrało na dużej wysokości od 2021 roku, kiedy wygrało 3:2 z LDU w Quito. Zwycięstwo 2:0 nad Cusco jest natomiast najlepszym otwarciem klubu w Copa Libertadores od kilku lat. Wynik powtarza start do kampanii mistrzowskiej z 2022 roku, wtedy przeciwko Sporting Cristal choć w tamtym meczu nie było dodatkowej trudności gry "na dużej wysokości".
WSZYSTKIE MECZE OTWARCIA FLAMENGO W COPA LIBERTADORES
• 1981 - Atlético Mineiro 2:2 Flamengo
• 1982 - Peñarol 1:0 Flamengo
• 1983 - Grêmio 1:1 Flamengo
• 1984 - Flamengo 4:1 Santos
• 1991 - Flamengo 1:1 Corinthians
• 1993 - Internacional 0:0 Flamengo
• 2002 - Once Caldas 1:0 Flamengo
• 2007 - Real Potosí 2:2 Flamengo
• 2008 - Coronel Bolognesi 0:0 Flamengo
• 2010 - Flamengo 2:0 Universidad Católica
• 2012 - Lanús 1:1 Flamengo
• 2014 - León 2:1 Flamengo
• 2017 - Flamengo 4:0 San Lorenzo
• 2018 - Flamengo 2:2 River Plate
• 2019 -San José 0:1 Flamengo
• 2020 - Junior Barranquilla 1:2 Flamengo
• 2021 - Vélez Sarsfield 2:3 Flamengo
• 2022 - Sporting Cristal 0:2 Flamengo
• 2023 - Aucas 2:1 Flamengo
• 2024 - Millonarios 1:1 Flamengo
• 2025 - Deportivo Táchira 0:1 Flamengo
• 2026 - Cusco FC 0:2 Flamengo
Co więcej, Flamengo osiągnęło coś rzadkiego dla drużyn nieprzyzwyczajonych do gry na wysokości: większe posiadanie piłki i wyższą celność podań. Zespół zakończył mecz z 51% posiadania piłki, 85% celnych podań (przy 82% rywali), ponad dwukrotnie większą liczbą strzałów (19-8) i pięcioma sytuacjami bramkowymi. Wynik mógł być wyższy, gdyby Gonzalo Plata, Bruno Henrique i Giorgian de Arrascaeta nie zatrzymali się na bramkarzu Pedro Díazie.
• Już w 4. minucie Gonzalo Plata oddał mocny strzał z pola karnego, który obronił Pedro Díaz.
• W 21. minucie Lucas Paquetá obsłużył Bruno Henrique, który wygrał bieg, ale został zatrzymany przez świetne wyjście bramkarza.
• W doliczonym czasie gry Giorgian de Arrascaeta uderzył z dystansu, jednak bramkarz Cusco ponownie obronił.
Z drugiej strony Flamengo było praktycznie niezagrożone przez Cusco FC, poza strzałami z dystansu, które nie tworzyły klarownych sytuacji. Wyjątkiem była dobrze rozegrana akcja zakończona anulowanym golem Ruidíasa. Linie VAR wzbudziły jednak więcej wątpliwości niż pewności co do spalonego, to typowa sytuacja, na którą poszkodowana drużyna będzie narzekać.
Trzy szybkie wyróżnienia: Ayrton Lucas był jednym z najbardziej zmęczonych, ale w drugiej połowie zaczął częściej wspierać ofensywę i został nagrodzony asystą przy golu Bruno Henrique. Evertton Araújo zablokował groźny strzał Callejo z bliska. Léo Ortiz wszedł jako defensywny pomocnik, co nie zdarzało mu się od dawna, i rozpoczął akcję przy drugiej bramce.
Oprócz aspektu sportowego znaczenie miały też dwa inne czynniki, które pomogły Flamengo kontrolować mecz na wysokości. Wolniejsze, cięższe boisko w stadionie Garcilaso de la Vega mimo że mokre spowalniało tempo gry. Dodatkowo skład został dobrany tak, by zwiększyć siłę fizyczną i wytrzymałość, jednocześnie oszczędzając kluczowych zawodników przed Fla-Flu, takich jak Giorgian de Arrascaeta i Pedro.
Dzięki zwycięstwu Flamengo objęło prowadzenie w Grupie A Copa Libertadores z trzema punktami, mając dwa więcej niż Estudiantes i Independiente Medellín, które zremisowały swoje mecze. Zawodnicy spędzili noc w Cusco i wracają do Rio de Janeiro w czwartek. Kolejnym meczem będzie klasyk przeciwko Fluminense w sobotę na stadionie Maracanã w ramach 11. kolejki Campeonato Brasileiro.