Flamengo à la Leonardo Jardim nabiera kształtu, a zespół pokazuje nowe możliwości

Rozmiar tekstu: A A A

Pod wodzą Leonardo Jardima zaczyna wyłaniać się nowe oblicze Flamengo. W zwycięstwie 2:0 nad Cruzeiro w meczu Campeonato Brasileiro drużyna pokazała nowe możliwości w swoim drugim spotkaniu pod wodzą portugalskiego trenera. Wciąż są elementy do poprawy, ale jego pomysły są już widoczne.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Był to zespół, który dzielił się posiadaniem piłki z przeciwnikiem i zmieniał wysokość pressingu w trakcie meczu. Na początku grał intensywniej, agresywnie naciskając na rozegranie piłki przez Cruzeiro, ale później cofnął się i oddał rywalom więcej miejsca. Różniło się to od poprzedniego Flamengo pod wodzą Filipe Luísa, które często broniło się głównie poprzez utrzymywanie piłki, ale jednocześnie było bardziej narażone na kontrataki.

Intensywność pierwszych 10 minut przyniosła trzy odzyskane piłki na połowie przeciwnika, szybki gol oraz zagrożenie pod bramką Cássio. Jedną z głównych postaci tego pressingu był Pedro. Napastnik wykorzystał błędne podanie Neysera Villareala, minął trzech obrońców, w tym efektownym obrotem ograł Fagnera, i zdobył piękną bramkę w 4. minucie. Prowadzenie ustawiło tempo spotkania.

Można było zobaczyć zespół grający kompaktowo, w którym zawodnicy ofensywni częściej zbliżali się do siebie, aby przyjąć piłkę i przyspieszyć akcję w pionie. Zgranie między pomocnikami a napastnikami było jednym z pozytywów Flamengo, a szczególnie wyróżnił się Lucas Paquetá, który rozegrał swój najlepszy mecz od czasu powrotu do klubu.

Ustawienie zawodnika było jednym z atutów decyzji Leonardo Jardima. Pomocnik już wcześniej mówił, że woli grać po prawej stronie, a trener umożliwił mu to bez utraty głębi w ataku. Ustawił Emersona Royala na prawej obronie i pozostawił mu korytarz do dochodzenia do linii końcowej, dzięki czemu Lucas Paquetá miał więcej miejsca do poruszania się w środkowej strefie boiska. W ten sposób pomocnik posłał cztery piłki w pole karne, trzy w pierwszej połowie i jedną w drugiej, co doprowadziło do trzech groźnych strzałów Giorgiana de Arrascaety.

"Scenariusz, który przygotowaliśmy na dzisiaj, jeśli się przyjrzycie, zawsze zakładał budowanie gry z Erickiem lub prawym obrońcą, skrzydłowy rozciągał grę, tworząc korytarz, którym był Royal, a Paquetá pojawiał się między liniami, co jest jego stylem gry. Moja praca jako trenera polega również na zapewnieniu zawodnikom dobrego ustawienia, aby mogli wykorzystać swoje cechy. Paquetá nie jest skrzydłowym. Jeśli miałby grać z prawdziwym skrzydłowym, lepiej grać z Platą lub Carrascalem, choć Carrascal również nie jest skrzydłowym (śmiech). Dlatego zależało nam, aby ustawić zawodników na ich najlepszych pozycjach, aby maksymalnie wykorzystać ich możliwości. Zabawne, że jedną z pierwszych rzeczy, jakie mi powiedzieli, było: "Paquetá po prawej stronie nie działa". Odpowiedziałem: "Dobrze, zobaczymy". Jestem zadowolony, uważam, że może funkcjonować, ale musi mieć strategiczną organizację." -analizował Leonardo Jardim.

Cruzeiro, mając więcej zawodników w środku pola i stawiając na dłuższe utrzymywanie piłki, w pewnych momentach potrafiło przejąć inicjatywę i znajdowało podania za plecami pomocników Flamengo, przez co defensywa gospodarzy była wystawiona na próbę. Neyser Villareal i Fabrício Bruno zmusili Agustína Rossiego do interwencji. Mimo tych zagrożeń Flamengo kontrolowało grę i zakończyło pierwszą połowę z dwukrotnie większą liczbą strzałów niż drużyna z Belo Horizonte.

W drugiej połowie było widać postęp w grze defensywnej Flamengo, które przez długi czas kontrolowało wydarzenia na boisku. Pozwoliło to Leonardo Jardimowi testować różne rozwiązania personalne. Zmiany trenera wskazują, że zespół może podejmować większe ryzyko i będzie musiał radzić sobie z presją, tak jak w końcówce drugiej połowy, ale jest też bardziej konkretny, gdy ma piłkę.

Mimo naporu Cruzeiro to Flamengo było bliżej zdobycia kolejnych bramek. Trafiło dwa razy w słupek i zmusiło Cássio do dwóch dobrych interwencji. Agustín Rossi wprawdzie miał kontakt z piłką, ale nie został poważnie sprawdzony. Skuteczność przyniosła drugiego gola w ostatniej minucie. Samuel Lino zagrał do Jorge Carrascala, który spokojnie pokonał bramkarza. Dwóch wcześniej krytykowanych zawodników zyskało w ten sposób pewność siebie.

Podobnie jak w przypadku Lucasa Paquety Leonardo Jardim zdobywa pierwsze punkty uznania za swoje decyzje dotyczące ustawienia zawodników oraz za unikanie improwizowanych rozwiązań. Wciąż jednak jest wiele do poprawy i przetestowania. Trener prawdopodobnie wprowadzi kolejne zmiany przed sobotnim klasykiem z Botafogo w 6. kolejce Campeonato Brasileiro.

iconautor: MentiX

icon 12.03.2026

icon09:00

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy