Filipe Luís: Chcę odwrócić tę sytuację

Rozmiar tekstu: A A A

Flamengo wygrało 3:0 z Madureirą w pierwszym półfinałowym meczu Campeonato Carioca, ale Filipe Luís prawie nie komentował meczu podczas konferencji prasowej po spotkaniu na stadionie Maracanã. Trener odpowiedział na pytania o słabszy moment drużyny na początku sezonu i powiedział, że rozumie gwizdy kibiców przed rozpoczęciem spotkania.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

Niektórzy kibice skandowali "drużyna bez wstydu" i "chcemy zaangażowania" przed meczem i w przerwie, kiedy na tablicy wyników był bezbramkowy remis. Flamengo zdobyło wszystkie trzy gole w drugiej połowie.

"Kiedy widzisz, że Flamengo nie prezentuje się na poziomie swojego składu, winny jest trener, bez względu na to, kto nim jest. Nie mam wątpliwości, że ktoś łamie sobie głowę bardziej niż ja, żebyśmy wrócili do poziomu z zeszłego roku. Myślę, że jest tu kwestia mentalna i związana z niepokojem, strach przed popełnieniem błędu, i wszystkie elementy zaczynają się nakładać, pogarszając wydajność, tak to się dzieje. Presja była ogromna, nie byli przyzwyczajeni do kryzysowych momentów, ale to moja odpowiedzialność, by sprawić, że znowu będą dobrze grać. Co do gwizdów, rozumiemy je. Zawodnicy potrzebują wsparcia, ale nie możemy o nie prosić. Zawodnicy muszą to pokazywać na boisku. Brakuje nam tego, powiedzmy, ale to nasza wina. Trudno jest w takim środowisku realizować swoje zadania. Jeśli chodzi o drugą połowę, niektórzy zawodnicy nie zdążyli się w pełni zregenerować po czwartku, jak Cebolinha i Carrascal, a Madureira też była zmęczona i wiedzieliśmy, że poprawimy grę. Dokonałem zmian z myślą o czwartku." - powiedział trener.

Filipe Luís kontynuował, mówiąc, że nie martwi się "nadmiarem krytyki", lecz nadmiarem pochwał, gdy wszystko idzie dobrze.

"Takiej presji jak we Flamengo nigdy nie widziałem nigdzie indziej, może poza Realem Madryt. Presja lokalna jest niesamowita. Ale kto tu przychodzi, wie, że tak jest. Nie sądzę, żeby problemem był nadmiar krytyki, lecz nadmiar pochwał, gdy wszystko idzie dobrze. Jesteś postawiony na takim poziomie, że nie jesteś przygotowany na spadek. Tak było ze mną w 2019 roku, kiedy doznałem kontuzji, ale udało mi się wrócić. Każdy zawodnik ma swój proces: niektórzy wracają szybko, niektórzy potrzebują więcej czasu, a inni nie dają rady i od każdego zależy, czy poprosi o pomoc. Presja to przywilej. Mamy skład, który może walczyć o wszystko, dlatego presja jest duża." - dodał

Flamengo wróci na boisko w nocy z czwartku na piątek, aby rozegrać rewanż Recopa Sudamericana przeciwko Lanús na stadionie Maracanã. Po porażce 0:1 w pierwszym meczu Rubro-Negro muszą wygrać różnicą dwóch lub więcej goli, aby sięgnąć po tytuł. Wygrana jedną bramką sprawi, że o tytule zdecydują rzuty karne.

INNE WYPOWIEDZI FILIPE LUÍSA

OBAWY PRZED CZWARTKIEM (REWANŻ Z LANÚS)

"To mistrz Copa Sudamericana, wyeliminował brazylijskie drużyny i jest zespołem, który przypomina Estudiantes, z którym mieliśmy trudny mecz. To nie jest powód do obaw, musimy pracować. Nie mam wątpliwości, że przy pełnej Maracanie możemy odwrócić tę sytuację."

SETNY MECZ PRZECIWKO LANÚS

"Sto meczów... Czuję się wyróżniony. Dobrze radzę sobie z krytyką sportową, z inną już niekoniecznie. To naturalne, część roli, którą obecnie pełnię. Gdybym był osobą zadowoloną z siebie, nie byłbym tutaj. Za każdym razem, gdy jestem na boisku, daję z siebie wszystko, bo mogę zostać wyśmiany i wszystko, co już osiągnąłem w klubie, przepaść. Ufam pracy, kocham klub i kocham presję, którą przeżywam. To mnie napędza, stawia wyzwania. Chcę odwrócić tę sytuację, aby kibice śpiewali, że "mistrz wrócił"."

PO PORAŻCE W CZWARTEK

"Byłem zdenerwowany, bo odkąd rywalizuję, mam trudność z pogodzeniem się z porażką. Pracuję nad tym, żeby się poprawić, konferencja po zwycięstwie nie jest taka sama jak po przegranej. Byłem poirytowany, bo uważam, że zawsze mogę zrobić coś lepiej, że moja taktyka była błędna. Bardzo siebie krytykuję. To jest moja praca. Nikt nie lubi przegrywać, ale wiemy, że trzeba szybko przestawić się mentalnie. Ta grupa o tym wie i może zagrać świetny mecz w czwartek przy wsparciu kibiców."

FORMA FIZYCZNA MYŚLĄC O CZWARTKU

"Nie powiem, kto zagra w czwartek od początku, ale jak mówiłem, Paquetá, Pulgar, Arrascaeta, obaj Léo i Varela nie byli w pełni zregenerowani. A to niesie ryzyko kontuzji, dlatego dałem trochę minut zawodnikom z mniejszym ryzykiem. Erick nie był w stanie zagrać. Chciałbym powtórzyć skład, by złapać rytm, ale muszę sprawić, aby byli świeży na pełne 90 minut."

OBRONA BEZ STRACONEGO GOLA I RYWALIZACJA O MIEJSCE W OBRONIE

"Dobrze, że nie straciliśmy gola. Nienawidzę tracić bramek, zawodnicy wiedzą, jak bardzo to podkreślam. Proszę napastników o pomoc, o zamykanie przestrzeni, a ta seria straconych goli mnie irytuje. Ale nie patrzę tylko na stracone gole, lecz na to, jak do nich dochodzi. Muszę poprawić te szczegóły, musimy się rozwijać, bo wchodzą za dużo podań środkiem. Zawodnicy Madureiry potrafili znaleźć te podania. Zawsze wybieram tych, którzy moim zdaniem najlepiej sobie poradzą."

CO POWIEDZIEĆ TYM, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE DRUŻYNA NIE MA WARIANTÓW

"Odpowiedziałem na to pytanie kilka dni temu. Jeśli spojrzysz na PSG, zobaczysz, że grają tak samo przez cały rok, Bayern też. To dlatego, że skład jest zorganizowany w określony sposób. Większość drużyn gra tak samo, gdy gramy z nimi w Klubowych Mistrzostwach Świata. Trenerzy dokonują korekt taktycznych. Mam w składzie pięciu defensywnych pomocników, jeśli doliczyć Paquetę, to sześciu. Muszę ustawić drużynę w zależności od dostępnych zawodników. Gdybym miał defensywnego pomocnika jak Busquets, mógłbym ustawić Paquetę jako środkowego ofensywnego i grać 4-3-3. Gramy w 4-2-3-1, ale w tym systemie możemy przechodzić na 3-5-2, 3-4-3... zawodnicy zmieniają pozycje, nie przypadkowo, studiujemy to i przekazujemy im. Jeśli mam najlepszych zawodników na lewej i prawej stronie, będę ich wykorzystywał. Drużyna musi maksymalizować potencjał najlepszych zawodników."

CZY CHCESZ DRUŻYNĘ JAK W 2025, CZY NOWĄ WERSJĘ

"Nasza drużyna nie jest taka sama jak w 2025, bo straciliśmy kilka kluczowych ogniw. Z przyjściem Paquety muszę się napracować, żeby zrobić to najlepiej. Piłka nożna musi się zmieniać każdego dnia, cały czas się uczę, żeby poprawiać."

LUIZ ARAÚJO MOŻE ZDOBYĆ MIEJSCE W SKŁADZIE W CZWARTEK?

"Był podstawowym zawodnikiem w Argentynie, jest dla mnie ważny. W zeszłym roku strzelił ponad dziesięć goli i miał dziesięć asyst. Wie, jak ważne jest jego miejsce w drużynie. Nie zawsze to, kto gra od początku, jest najważniejsze. Już wyjaśniałem, że czasem myślę o zawodniku na drugą połowę. Luiz to piłkarz najwyższej klasy i zawsze robi różnicę, kiedy wchodzi na boisko."

iconautor: MentiX

icon 23.02.2026

icon10:18

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy