Boto: Na ten moment Gérson jest zawodnikiem Flamengo
Flamengo wylądowało w Stanach Zjednoczonych w czwartkowy poranek, a jednym z pierwszych wydarzeń była konferencja prasowa dyrektora technicznego José Boto. Było to jego pierwsze publiczne odniesienie się do sytuacji Gérsona, który czeka, aż Zenit zapłaci klauzulę odstępnego, aby mógł opuścić Rubro-Negro.
Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!
"Na ten moment Gérson jest zawodnikiem Flamengo, z wszystkimi prawami i obowiązkami, jakie mają piłkarze Flamengo. Jest zmotywowany, by grać na Klubowych Mistrzostwach Świata, a czy zagra czy nie, to już nie jest moja decyzja, tylko trenera. Ale jest tutaj, jak wszyscy pozostali z 31 zawodników gotowych do dyspozycji trenera." - skomentował José Boto.
Pomocnik zaakceptował ofertę kontraktową Zenitu. Flamengo zgodzi się na jego odejście tylko po wpłacie klauzuli odstępnego wynoszącej 25 milionów euro, co rosyjski klub już zapowiedział. Gérson opuści więc Flamengo po zakończeniu Klubowych Mistrzostw Świata.
Na początku konferencji prasowej José Boto zapowiedział, że wygłosi oświadczenie w sprawie Gérsona. Dodał, że nie będzie odpowiadał na pytania na ten temat, ponieważ konferencja miała dotyczyć udziału Flamengo w Klubowych Mistrzostwach Świata. Jednak zapytany, czy takie sprawy jak ta z Gérsonem mogą rozproszyć drużynę, odpowiedział:
"Nie miałem odpowiadać, ale odpowiem. Zawsze gdy pojawia się jakaś poważna decyzja dotycząca Flamengo, pojawiają się też "wiadomości". Bruno Henrique jest skazany, oskarżony, czy coś takiego (napastnik został oskarżony przez Prokuraturę Dystryktu Federalnego o oszustwo sportowe i wyłudzenie). Z zewnątrz wygląda to dziwnie, ale nie będę się wypowiadał. Zawsze jest jakiś czas, kiedy pojawiają się takie rzeczy. Gwarantuję, że wszyscy zawodnicy i pracownicy są skupieni i zmotywowani. Ta rywalizacja nie wymaga dodatkowej motywacji." - dodał.
Zapytany o cel Flamengo w turnieju, portugalczyk odpowiedział, że pierwszym celem jest wyjście z grupy - Chelsea, Espérance i Los Angeles to pozostali przeciwnicy. Dodał, że drużyny z Europy są faworytami.
"To rozgrywki, w których można zachować regularność. Drużyny z Ameryki Południowej zostaną sprawdzone w starciach z Europą i odwrotnie. Oczywiste jest, że w Europie są najlepsi piłkarze, trenerzy i ligi. Oni są o poziom wyżej niż Ameryka Południowa. To jednak nie znaczy, że my, Flamengo, nie zamierzamy grać, by wygrać. Zamierzamy. Ale musimy być świadomi poziomu trudności, jaki niesie gra z drużynami europejskimi. Fakt, że to koniec sezonu w Europie, może dać pewną przewagę drużynom z Ameryki Południowej. Może." - stwierdził.
Flamengo rozpocznie rywalizację w poniedziałek, 16 czerwca, meczem przeciwko Espérance.
INNE WYPOWIEDZI JOSÉ BOTO
CEL
"Oczywiście, patrząc na naszą grupę, planujemy wyjść z fazy grupowej. Potem gramy mecz po meczu. Nie da się robić długofalowych planów w takiej rywalizacji. W jednym meczu wszystko się wyrównuje. Espérance to zespół grający trudny futbol. Afrykańska piłka jest bardzo techniczna, bardzo szybka. Ale patrząc na naszą grupę, planujemy awans. Zobaczymy, co przyniesie nam dalsza część turnieju. Chcemy cieszyć się każdym spotkaniem. Chcemy rywalizować. To wyjątkowe doświadczenie dla wszystkich tutaj."
POZIOM KADRY FLAMENGO – TOP 5? TOP 10?
"Bardzo trudno to porównać. Czasami nie chodzi o jakość składu, ale o poziom rozgrywek, w jakich dany zespół gra, czy są bardziej, czy mniej wymagające. Nie mam wątpliwości, że Flamengo w Premier League walczyłoby o czołowe lokaty. Ale trzeba być przyzwyczajonym do gry na takim poziomie. Flamengo nie jest, Palmeiras nie jest, Fluminense też nie. Rankingowo trudno to ocenić. Pod względem jakości jesteśmy na najwyższej półce. Ale pod względem rytmu i przyzwyczajenia, nie."
ORGANIZACJA FLAMENGO NA MUNDIALU
"Trzeba oddzielić Flamengo sportowe od Flamengo instytucjonalnego. Na szczycie jestem ja. Wszyscy tutaj to profesjonaliści. Nie ma wiceprezydentów, nie ma amatorów. Wszyscy to profesjonaliści. Potem jest część instytucjonalna, związana z tzw. "Domem Flamengo", to coś zupełnie innego, niezwiązanego z piłką. W tym hotelu przebywają tylko profesjonaliści piłkarscy, ze wszystkich działów."
LOGISTYKA
"Korzystamy z logistyki klubu na poziomie "top". Od samolotu, w którym wszyscy mieli miejsca umożliwiające odpoczynek, po hotele zatwierdzone przez FIFA. Mają wszystko, czego potrzebuje klub z najwyższej półki. Real Madryt ani Bayern nie będą mieli lepszych warunków niż my. Na pewno nie przez logistykę Flamengo miałoby zaprezentować się gorzej."
RÓŻNICE MIĘDZY EUROPĄ A AMERYKĄ POŁUDNIOWĄ
"To nie tylko moja intuicja, myślę, że 90% ludzi związanych z futbolem się ze mną zgodzi. Europejskie kluby mają znacznie większe możliwości finansowe. Przykład: Benfica, potencjalny nasz rywal, to klub z peryferyjnej ligi Europy, a ma trzech napastników, z których każdy kosztował ponad 20 milionów euro. To mówi wszystko o potędze ekonomicznej Europy. Można mieć najlepszych zawodników, trenerów, dlatego mają najlepsze ligi. Piłkarze są dobrzy i w odpowiednim wieku, by grać na wysokim poziomie przez długi czas. To wszystko sprawia, że drużyny europejskie mają wyższe tempo gry niż południowoamerykańskie."
AEROFLA
"Prawie 40 lat w piłce i przez te sześć miesięcy w Brazylii przeżyłem rzeczy, jakich nie doświadczyłem nigdy w życiu. W São Luís i wczoraj. Gdybym opowiedział o tym w Europie, nikt by mi nie uwierzył. Być w autobusie, czuć wsparcie i miłość, to ogromne paliwo. Mamy odpowiedzialność, by godnie reprezentować kibiców."
ODZYSKIWANIE ZAWODNIKÓW
"To ważne. Spodziewamy się, że 99% składu będzie dostępne na pierwszy mecz."
FAWORYT?
"Mieć status faworyta i obowiązek wygrania w takim turnieju to coś innego niż w Carioca, Brasileirão czy Libertadores. Tam naprawdę mamy obowiązek wygrywać. Piłka nożna bywa nieprzewidywalna. Przyjedzie taka Táchira i sprawia problemy, Central Córdoba wygrywa z nami na Maracanie. Tutaj też mogą się zdarzyć niespodzianki. Jako największy przedstawiciel Ameryki Południowej mamy pewną odpowiedzialność."
ZADOWOLENIE ZE SKŁADU
"To była wyjątkowa "okienkowa" sytuacja, otwarta tylko dla uczestników mundialu. W naszych planach to nie było okno transferowe do przeprowadzania wielkich zakupów."
DOŚWIADCZENIE ZAWODNIKÓW
"Oczywiście, że ma znaczenie. Staramy się nadać drużynie europejski charakter, z dobrymi praktykami i rygorem, jakiego jest więcej w Europie niż w Ameryce Południowej. Ważne jest mieć graczy z doświadczeniem w topowych ligach, by mogli przekazać to tym, którzy nigdy tam nie grali. To przewaga, nie tylko na mundial, ale też na resztę sezonu."
SPROWADZENIE ZAWODNIKA TYLKO NA MUNDIAL?
"Nie możemy myśleć wyłącznie o turnieju, który trwa miesiąc i jest bardzo trudny. Pomysł sprowadzenia gracza tylko na mundial nigdy nie był rozważany. Z różnych powodów, przyniósłby więcej szkody niż pożytku. To moja analiza i analiza trenera."
ZBLIŻENIE DO NEYMARA?
"Z mojej strony, nie."
STYL GRY NA MUNDIALU
"Słabo znacie Espérance. Nasz sztab zna ich dobrze. Pytanie raczej do Filipe. Oczywiście, zawsze trzeba się trochę dostosować. Ale nie odejdziemy mocno od naszego DNA."
JORGINHO I POTENCJALNY MECZ Z BENFIKĄ
"Jorginho ma niesamowitą jakość. Obserwując go na treningach potwierdzamy to, co już wiedzieliśmy. Co do Benfiki… jak to się mówi w Brazylii? "Prawo byłego"? Chciałbym zagrać z Benfiką w Miami."
NEGOCJACJE Z JORGINHO
Mam duże doświadczenie w europejskiej piłce, wiem, z kim rozmawiać w Arsenal, Juventusie, Napoli, bo pracowałem w Europie. To duża przewaga. Ludzie mi ufają, wiedzą, kim jestem. Dla innych działaczy to trudniejsze. Tak samo dla mnie trudniej jest poruszać się po rynku brazylijskim, choć mam przewagę, że pracowałem w klubach, gdzie Brazylia była głównym rynkiem. Nie traktuję tego jak wielkiego trofeum, że nie muszę podróżować. Znam ludzi, nie muszę tam jechać, nawet jeśli nie wiedzą, to zapytają. To moja przewaga. Inni jej nie mają, bo nie pracowali w europejskim futbolu."