Baptista świętuje tytuł Libertadores

Rozmiar tekstu: A A A

Prezydent Flamengo, Luiz Eduardo Baptista, świętował w sobotę tytuł Copa Libertadores na murawie stadionu Monumental w Limie i przy okazji przesłał wiadomość do Leili Pereira. Baptista ujawnił rozmowę, jaką odbył z prezydentem Palmeiras w przeddzień finału, i przypomniał dwa tytuły zdobyte przez zespół Rubro-Negro w stolicy Peru.

Jeśli chcesz wspierać naszą pracę, rozważ wpłatę na platformie BuyCoffee! Twoje wsparcie pomoże nam rozwijać się, dostarczać lepsze treści i angażować się w nowe projekty. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i jest bardzo doceniana. Dziękuję za Twoje wsparcie!

"Wczoraj (piątek) żartobliwie powiedziałem Leili podczas wydarzenia CONMEBOL, że piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce, nawiązując do zwycięstwa Palmeiras nad Flamengo w finale 2021. Ona poprosiła o słowo i powiedziała: "Uderza". Myślałem sobie, że miała rację. W Limie uderza." - stwierdził Luiz Eduardo Baptista.

Dzięki tytułowi Flamengo zakwalifikowało się również do Copa Intercontinental, który odbędzie się w Katarze. Rubro-Negro zadebiutują 10 grudnia w meczu eliminacyjnym przeciwko Cruz Azul. W przypadku zwycięstwa podopieczni trenera Filipe Luísa zmierzą się trzy dni później z Pyramids. Zwycięzca tego starcia zmierzy się z Paris Saint-Germain w wielkim finale 17 grudnia. Luiz Eduardo Baptista skrytykował jednak logistykę turnieju.

"Uważam, że Intercontinental jest absolutnie niesprawiedliwy. Przyjedziemy niecałe 20 godzin przed meczem i stracimy pieniądze, jeśli odpadniemy w pierwszym spotkaniu. Zobaczcie, co stało się z Botafogo w zeszłym roku. Niedawno dyskutowaliśmy o finansowym Fair Play. Sportowe Fair Play też nie jest dobre. Mistrz Libertadores musi przyjechać na mecz po podróży trwającej 15 godzin, z siedmiogodzinną różnicą czasu. Dzisiaj świętujemy, a w poniedziałek zdecyduję, co zrobimy." - dodał.

Odnośnie sytuacji kontraktowej trenera Filipe Luísa, który ma ważną umowę tylko do końca roku, Luiz Eduardo Baptista wyraził optymizm co do przedłużenia współpracy ze szkoleniowcem, który zdobył cztery tytuły w nieco ponad rok.

"Filipe Luís jest częścią tego sukcesu, to absolutnie wyjątkowy człowiek. Ufałem mu, gdy obejmowałem funkcję, i jest z nami do dziś. Jeśli zależałoby tylko ode mnie, oczywiście zostałby, ale jak w każdym małżeństwie, decyzja zależy od dwóch stron. Wierzę jednak, że on również chce osiągnąć jeszcze więcej. Gdybym miał postawić zakład, obstawiałbym, że zostaje. Nie płaciłbym dużo, bo to mniej więcej jak podlewanie deszczem (śmiech). Niech przyjdzie Ceará, dzień po dniu." - stwierdził.

Na koniec Luiz Eduardo Baptista podkreślił znaczenie tego sukcesu, trzeciego pod jego zarządem, i dedykował tytuł kibicom Rubro-Negro.

"To efekt pracy wielu ludzi, planowania, profesjonalizacji. Trzeba codziennie rozumieć, że zawsze jest miejsce na poprawę, analizować, co poszło nie tak, bez traktowania tego osobiście. Pokora w uznaniu, że zawsze można się poprawić. Mamy wspaniały zespół, który chce wygrywać wszystko. Podczas kampanii wyborczej mówiłem, że nie zaakceptuję, byśmy nie zdobyli absolutnie wszystkiego. Jestem już wystarczająco stary i wiem, że nie da się wygrać wszystkiego, ale mieć cel, by wygrywać wszystko, dzień po dniu, jest absolutnie kluczowe. Dzisiaj to święto koronuje wyjątkową pracę w tym roku. Oby w środę podnosiliśmy kolejne trofeum. Flamengo chce być hegemonem, chce wygrywać absolutnie wszystko: rzut oszczepem, strzał z dystansu, celność w strzelaniu, wioślarstwo bez wiosła, koszykówkę bez piłki. To dla każdego z was, spośród 45 milionów, aby zakończenie roku było absolutnie wyjątkowe." - zakończył prezydent Flamengo.

iconautor: MentiX

icon 30.11.2025

icon02:22

iconźródło: globoesporte.com

iconfoto: X Flamengo











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy